sobota, 31 marca 2012

Hakan Nesser - "Całkiem inna historia"












Autor: Hakan Nesser
Tytuł: „Całkiem inna historia”
Wydawnictwo: Czarna Owca
Ilość stron: 528
Rok wydania: 2011
Moja ocena: 7/10 – bardzo dobra


Kilkoro Szwedów spędza wspólnie urlop w Finistere w Bretanii – dwie pary, dwóch singli – w sumie sześcioro świeżo poznanych przyjaciół. Zażywają kąpieli, rozkoszują się francuskim jedzeniem, organizują wycieczki i flirtują, nie zważając na zobowiązania małżeńskie. Na pamiątkę zostaje kilka fotografii, może jakieś zdjęcie grupowe, jakaś akwarelka i anonimowy pamiętnik opisujący ich eskapady.
Pięć lat później ktoś zaczyna ich zabijać, jedno po drugim, informując wcześniej listownie o swoich planach inspektora Barbarottiego. Sprawa obija się szerokim echem w mediach, które rozpętują nagonkę na policję. Morderca ciągle zwodzi śledczych, a jego działanie jest coraz bardziej niezrozumiałe. Pozornie jego ofiary nie maja ze sobą nic wspólnego. Dlaczego seryjny morderca wybiera właśnie ich? Dlaczego za każdym razem stosuje inną metodę zabijania?

„Całkiem inna historia” to drugą część z cyklu o inspektorze Gunnarze Barbarottim. Zazwyczaj staram się czytać po kolei, ale zachęciła mnie recenzja Pani Poirot, a pierwsza część cyklu „Człowiek bez psa” była w bibliotece nieuchwytna.

Gunnar to na szczęście nie typ Jamesa Bonda czy innego superinteligentnego agenta, a zwykły, przeciętny policjant ze szwedzkiej miejscowości Kymlinge. Jest kilka lat po rozwodzie, jego 19-letnia córka Sara właśnie wyjechała do Londynu, a związek z Marianne powoli się rozwija. Ma wątpliwości, co do swojej kariery zawodowej, zdarza mu się rozmawiać z Bogiem, któremu przyznaje punkty za dokonania.

Akcja rozpoczyna się od wyjazdu Barbarottiego na Gotlandię, do Marianne. Na klatce schodowej mija go listonosz i wręcza pocztę, którą bohater od razu chowa do torby. Później okazuje się, że był tam list od mordercy z informacją kto zginie. Po co morderca informuje, kogo zabije? Dlaczego napisał akurat do Gunnara? Te pytania będą dręczyły głównego bohatera przez prawię całą powieść. Okazuje się, że policjanci nie mają żadnych tropów ani podejrzanych. Pojawiają się kolejne listy, kolejne ofiary i pamiętnik mordercy spisany podczas wakacji we Francji. Prasa nie ułatwia dochodzenia, a wręcz przeszkadza, rozpętując nagonkę na policję i wywołując panikę wśród ludzi.
Autor dużo miejsca poświęcił analizie psychologicznej nie tylko głównego bohatera, ale także tych drugoplanowych, np. mordercy, którego obraz wyłania się z jego pamiętników.

Kto jest mordercą? Jakie ma motywy? Przyznam, że zakończenie było dość zaskakujące, choć bardzo krótkie (rozwiązanie zagadki następuje zaledwie na kilku ostatnich stronach). Z pewnością sięgnę po kolejne części cyklu.


Info o autorze:
Hakan Nesser (ur. 1950) jeden z najpopularniejszych szwedzkich pisarzy, mieszka w Uppsali. Największą popularność przyniósł mu składający się z dziesięciu części cykl powieści o komisarzu Van Veeterenie. Większość książek z tej serii stała się podstawą scenariuszy filmowych. Neseser trzykrotnie otrzymał nagrodę za najlepszy szwedzki kryminał, m.in. za powieść „Całkiem inna historia” (2007), a jego książki przetłumaczono na ponad dwadzieścia języków.

sobota, 10 marca 2012

Mario Vargas Llosa - "Szelmostwa niegrzecznej dziewczynki"










Autor: Mario Vargas Llosa
Tytuł: „Szelmostwa niegrzecznej dziewczynki”
Wydawnictwo: Znak
Ilość stron: 384
Rok wydania: 2007
Moja ocena: 9/10 – wybitna


 
„Miłość, która naznacza los.
Kobieta, która jest zdolna do wszystkiego.
Szelmostwa, które doprowadzają mężczyznę do granic szaleństwa."

Od wydawcy:
Życie Ricarda wyglądałoby zupełnie inaczej, gdyby jako nastolatek nie poznał niegrzecznej dziewczynki. Od pierwszego spotkania przez niemal pięćdziesiąt lat ukochana będzie bez uprzedzenia pojawiać się w jego życiu i równie niespodziewanie znikać. Każdy jej powrót – w Limie, Paryżu, Londynie, Tokio i Madrycie – zbiegnie się z odsłoną kolejnej sceny w dziejach  najnowszej historii świata. Femme fatale jak tajemniczy demiurg decyduje o życiu Ricarda, jest wszystkimi kobietami naraz, pozostając jednocześnie tylko niegrzeczną dziewczynką.
„Szelmostwa niegrzecznej dziewczynki” to historia miłości – inspirującej, toksycznej i perwersyjnej – która nadaje życiu sens, a zarazem bezlitośnie go odbiera.


 
          Długo nie mogłam zabrać się za recenzję tej książki mimo, że tak wysoko ją oceniłam. Robiłam kilka prób i podejść, aż w końcu zdecydowałam się napisać.
Przede wszystkim czytałam na raty. Analizowałam dokładnie każdy fragment. Zdarzało się, że rzucałam ją ze wściekłością w kąt. Mój facet się śmiał, mówił: „nie czytaj, skoro się wściekasz”, nie potrafił zrozumieć, że byłam nią zachwycona mimo, że denerwowali mnie główni bohaterowie. Złość była najczęstszym uczuciem, jakie mnie ogarniało w czasie czytania, czasem był to żal.
 
          Ona – niegrzeczna dziewczynka – pewna siebie, wyrachowana, kochająca bogactwo femme fatale, kobieta kameleon, która w zasadzie w ten a nie inny sposób napisała scenariusz życia głównego bohatera i On – Ricardo – „chudopachołek” kochający wiernie jak pies, znoszący wszystkie upodlenia, jakie mu serwowała. Dziwna para i dziwna miłość. Toksyczna i niszcząca. Aż do końca.
 
          Historia życia bohatera, nieprawdopodobne zbiegi okoliczności, pojawianie się i znikanie niegrzecznej dziewczynki, przeplatają się z opisami wydarzeń kulturalnych i historycznych: w Peru i Miraflores, gdzie dorastał Ricardo, Paryżu, Londynie, Tokio i Madrycie.
Llosa w niesamowity sposób oddaje emocje, jakie towarzyszom głównym bohaterom, przy „przypadkowych” spotkaniach. Nakreślił dwie skrajnie charakterystyczne postacie.
       

       Jeśli chcecie dowiedzieć się, czy ta miłość przetrwała, czy niegrzeczna dziewczynka się zmieniła, gorąco zachęcam do przeczytania książki.
Bardzo przypadł mi do gustu styl pisania autora i z pewnością sięgnę po inne jego dzieła.