środa, 11 lipca 2012

Wyniki Wygrywajki :)

              Wiem, że z lekkim opóźnieniem, ale już jestem i przeprowadziłam losowanie w mojej pierwszej wygrywajce na wakacje :)


Książkę "Niedzieli poeci" wygrała:

TRINITY :)

Wielkie gratulacje :) Czekam do niedzieli na maila z adresem do wysyłki :)

wtorek, 12 czerwca 2012

Wygrywajka u Izis

       
          W związku z nawałem obowiązków i tym, że bardzo zaniedbałam bloga, ogłaszam wygrywajkę na pocieszenie :)



Do wygrania książka Agnieszki Stefańskiej "Niedzielni poeci".

Zasady są bardzo proste:


1. Proszę zgłosić chęć udziału w komentarzu :)
2. Dodać bloga do obserwowanych.
3. Podać adres e-mail.
4. Jeśli posiadacie bloga proszę o umieszczenie poniższego banneru u siebie :)




Termin zgłaszania się mija 09.07.2012 (do 23:59).
Wyniki postaram się ogłosić do 11.07.2012 :)

sobota, 7 kwietnia 2012

Wielkanoc



W związku z tym, że Wielkanoc już jutro, chciałam złożyć Wam wszystkim życzenia:

Radosnych, zdrowych i pogodnych
Świąt Wielkanocnych
w gronie rodziny i przyjaciół

życzy

Izis

niedziela, 1 kwietnia 2012

Tess Gerritsen - "Osaczona"











 Autor: Tess Gerritsen
Tytuł: „Osaczona”
Wydawnictwo: Mira wydana przez Harlequin
Ilość stron: 304
Rok wydania: 2012
Moja ocena: 6/10 – dobra

 
Zabiła.
Taki zarzut usłyszała Miranda Wood, kiedy w jej własnej sypialni znaleziono zakrwawione ciało byłego kochanka Richarda Tremaina. Obok zwłok leżał nóż kuchenny, którym zadano ciosy. Podejrzane jest również to, że ktoś anonimowo wpłaca sporą kaucję. Miranda musi udowodnić swoją niewinność, mimo że wszystko świadczy przeciwko niej. Walcząc o dobre imię, odkrywa krok po kroku mroczną sieć kłamstw, szantażu i korupcji. Ale jest ktoś, kto zrobi wszystko, żeby prawda nie wyszła na jaw. Im bardziej Miranda zbliża się do rozwiązania zagadki, w tym większym jest niebezpieczeństwie. W końcu sama staje się celem mordercy.
 
          Miranda Wood, korektorka w lokalnej gazecie, postanowiła w końcu odejść od swojego kochanka Richarda. Romans z szefem od początku nie wróżył nic dobrego, zwłaszcza, że Ten był żonaty, miał dwójkę dzieci oraz pochodził ze znanej i poważanej rodziny. Kiedy po miesiącu od zerwania Richard dzwoni do niej i wymusza spotkanie, Miranda wybiega z domu. Po powrocie znajduje w swojej sypialni ciało kochanka, zabitego jej nożem kuchennym.
Wszystko wskazuje na to, że jest ona winna zabójstwa. Motyw wszystkim znany – zabiła, ponieważ nie chciał zostawić dla niej żony. Nikt nie chce uwierzyć w jej wersję. Smaczku dodaje fakt, że ktoś anonimowo wpłaca za nią bardzo wysoką kaucję. Miranda musi jakoś udowodnić, że to nie ona jest morderczynią. Prosi o pomoc koleżankę z pracy, dziennikarkę Annie Berenger. Niedługo potem w jej niewinność powoli zaczyna wierzyć także brat Richarda, Chase Tremain, który jest świadkiem próby zabicia Mirandy. Kto jest winny? Kto czyha na jej życie?

       „Osaczona” to ciekawy romans kryminalny z wartką akcją i zaskakującym zakończeniem. Autorka sprytnie zwodzi czytelnika co do osoby mordercy. Dobra książka na jeden wieczór. Mimo wszystko zdecydowanie wolę Tess Gerritsen w jej thrillerach medycznych.


Info o autorze:
Tess Gerritsen (ur. 1953) amerykańska pisarka, z zawodu lekarz internista. Publikowała romanse z wątkiem kryminalnym. W 1996r. ukazał się jej pierwszy thriller medyczny, który stał się hitem. Później powstały kolejne. Książki Gerritsen ukazały się w przekładzie na 20 języków.


Stosik (jeszcze) marcowy.

W związku z nadejściem wiosny, czasu coraz mniej mimo, że dni coraz dłuższe, ale jakiś mały stosik się znalazł :) Tylko cztery pozycje, ale za to typowo sensacyjno-kryminalne. To co tygryski lubią najbardziej :)


1. Hakan Nesser - "Całkiem inna historia" - upolowane w blibliotece, recenzja TU,
2. Tess Gerritsen - "Osaczona" - nowość, kupiona po okazyjnej cenie na Allegro, recenzja TU,
3. Tess Gerritsen - "Ogród kości" - zdobycz biblioteczna,
4. Jo Nesbo - "Karaluchy" - także biblioteka.

Czytaliście? Polecacie? :)

sobota, 31 marca 2012

Hakan Nesser - "Całkiem inna historia"












Autor: Hakan Nesser
Tytuł: „Całkiem inna historia”
Wydawnictwo: Czarna Owca
Ilość stron: 528
Rok wydania: 2011
Moja ocena: 7/10 – bardzo dobra


Kilkoro Szwedów spędza wspólnie urlop w Finistere w Bretanii – dwie pary, dwóch singli – w sumie sześcioro świeżo poznanych przyjaciół. Zażywają kąpieli, rozkoszują się francuskim jedzeniem, organizują wycieczki i flirtują, nie zważając na zobowiązania małżeńskie. Na pamiątkę zostaje kilka fotografii, może jakieś zdjęcie grupowe, jakaś akwarelka i anonimowy pamiętnik opisujący ich eskapady.
Pięć lat później ktoś zaczyna ich zabijać, jedno po drugim, informując wcześniej listownie o swoich planach inspektora Barbarottiego. Sprawa obija się szerokim echem w mediach, które rozpętują nagonkę na policję. Morderca ciągle zwodzi śledczych, a jego działanie jest coraz bardziej niezrozumiałe. Pozornie jego ofiary nie maja ze sobą nic wspólnego. Dlaczego seryjny morderca wybiera właśnie ich? Dlaczego za każdym razem stosuje inną metodę zabijania?

„Całkiem inna historia” to drugą część z cyklu o inspektorze Gunnarze Barbarottim. Zazwyczaj staram się czytać po kolei, ale zachęciła mnie recenzja Pani Poirot, a pierwsza część cyklu „Człowiek bez psa” była w bibliotece nieuchwytna.

Gunnar to na szczęście nie typ Jamesa Bonda czy innego superinteligentnego agenta, a zwykły, przeciętny policjant ze szwedzkiej miejscowości Kymlinge. Jest kilka lat po rozwodzie, jego 19-letnia córka Sara właśnie wyjechała do Londynu, a związek z Marianne powoli się rozwija. Ma wątpliwości, co do swojej kariery zawodowej, zdarza mu się rozmawiać z Bogiem, któremu przyznaje punkty za dokonania.

Akcja rozpoczyna się od wyjazdu Barbarottiego na Gotlandię, do Marianne. Na klatce schodowej mija go listonosz i wręcza pocztę, którą bohater od razu chowa do torby. Później okazuje się, że był tam list od mordercy z informacją kto zginie. Po co morderca informuje, kogo zabije? Dlaczego napisał akurat do Gunnara? Te pytania będą dręczyły głównego bohatera przez prawię całą powieść. Okazuje się, że policjanci nie mają żadnych tropów ani podejrzanych. Pojawiają się kolejne listy, kolejne ofiary i pamiętnik mordercy spisany podczas wakacji we Francji. Prasa nie ułatwia dochodzenia, a wręcz przeszkadza, rozpętując nagonkę na policję i wywołując panikę wśród ludzi.
Autor dużo miejsca poświęcił analizie psychologicznej nie tylko głównego bohatera, ale także tych drugoplanowych, np. mordercy, którego obraz wyłania się z jego pamiętników.

Kto jest mordercą? Jakie ma motywy? Przyznam, że zakończenie było dość zaskakujące, choć bardzo krótkie (rozwiązanie zagadki następuje zaledwie na kilku ostatnich stronach). Z pewnością sięgnę po kolejne części cyklu.


Info o autorze:
Hakan Nesser (ur. 1950) jeden z najpopularniejszych szwedzkich pisarzy, mieszka w Uppsali. Największą popularność przyniósł mu składający się z dziesięciu części cykl powieści o komisarzu Van Veeterenie. Większość książek z tej serii stała się podstawą scenariuszy filmowych. Neseser trzykrotnie otrzymał nagrodę za najlepszy szwedzki kryminał, m.in. za powieść „Całkiem inna historia” (2007), a jego książki przetłumaczono na ponad dwadzieścia języków.

sobota, 10 marca 2012

Mario Vargas Llosa - "Szelmostwa niegrzecznej dziewczynki"










Autor: Mario Vargas Llosa
Tytuł: „Szelmostwa niegrzecznej dziewczynki”
Wydawnictwo: Znak
Ilość stron: 384
Rok wydania: 2007
Moja ocena: 9/10 – wybitna


 
„Miłość, która naznacza los.
Kobieta, która jest zdolna do wszystkiego.
Szelmostwa, które doprowadzają mężczyznę do granic szaleństwa."

Od wydawcy:
Życie Ricarda wyglądałoby zupełnie inaczej, gdyby jako nastolatek nie poznał niegrzecznej dziewczynki. Od pierwszego spotkania przez niemal pięćdziesiąt lat ukochana będzie bez uprzedzenia pojawiać się w jego życiu i równie niespodziewanie znikać. Każdy jej powrót – w Limie, Paryżu, Londynie, Tokio i Madrycie – zbiegnie się z odsłoną kolejnej sceny w dziejach  najnowszej historii świata. Femme fatale jak tajemniczy demiurg decyduje o życiu Ricarda, jest wszystkimi kobietami naraz, pozostając jednocześnie tylko niegrzeczną dziewczynką.
„Szelmostwa niegrzecznej dziewczynki” to historia miłości – inspirującej, toksycznej i perwersyjnej – która nadaje życiu sens, a zarazem bezlitośnie go odbiera.


 
          Długo nie mogłam zabrać się za recenzję tej książki mimo, że tak wysoko ją oceniłam. Robiłam kilka prób i podejść, aż w końcu zdecydowałam się napisać.
Przede wszystkim czytałam na raty. Analizowałam dokładnie każdy fragment. Zdarzało się, że rzucałam ją ze wściekłością w kąt. Mój facet się śmiał, mówił: „nie czytaj, skoro się wściekasz”, nie potrafił zrozumieć, że byłam nią zachwycona mimo, że denerwowali mnie główni bohaterowie. Złość była najczęstszym uczuciem, jakie mnie ogarniało w czasie czytania, czasem był to żal.
 
          Ona – niegrzeczna dziewczynka – pewna siebie, wyrachowana, kochająca bogactwo femme fatale, kobieta kameleon, która w zasadzie w ten a nie inny sposób napisała scenariusz życia głównego bohatera i On – Ricardo – „chudopachołek” kochający wiernie jak pies, znoszący wszystkie upodlenia, jakie mu serwowała. Dziwna para i dziwna miłość. Toksyczna i niszcząca. Aż do końca.
 
          Historia życia bohatera, nieprawdopodobne zbiegi okoliczności, pojawianie się i znikanie niegrzecznej dziewczynki, przeplatają się z opisami wydarzeń kulturalnych i historycznych: w Peru i Miraflores, gdzie dorastał Ricardo, Paryżu, Londynie, Tokio i Madrycie.
Llosa w niesamowity sposób oddaje emocje, jakie towarzyszom głównym bohaterom, przy „przypadkowych” spotkaniach. Nakreślił dwie skrajnie charakterystyczne postacie.
       

       Jeśli chcecie dowiedzieć się, czy ta miłość przetrwała, czy niegrzeczna dziewczynka się zmieniła, gorąco zachęcam do przeczytania książki.
Bardzo przypadł mi do gustu styl pisania autora i z pewnością sięgnę po inne jego dzieła.

poniedziałek, 20 lutego 2012

Agatha Christie - "Zbrodnia na festynie"












Autor: Agatha Christie
Tytuł: „Zbrodnia na festynie”
Wydawnictwo: Hachette
Ilość stron: 217
Rok wydania: 2002
Moja ocena: 8/10 – rewelacja


 
"Jutro tu będzie wielki festyn, a jedną z atrakcji ma być Polowanie na Mordercę. Będzie oczywiście Ofiara. Tropy. I Podejrzani. Takie klasyczne typy, wie pan: Wamp, Szantażysta, Młodzi Kochankowie, Posępny Lokaj i tak dalej. Po zapłaceniu pół korony za wstęp ogląda się pierwszy Trop, a potem trzeba znaleźć Ofiarę, Narzędzie Zbrodni oraz powiedzieć, kto jest Sprawcą i wskazać Motyw."

 
            Co tu dużo mówić. Po prostu uwielbiam książki Agaty Christie, a w szczególności powieści i opowiadania z Herkulesem Poirot. Większość już przeczytałam, ale czasem uda mi się znaleźć w bibliotece „perełkę”, której nie mam. Tak też było ze „Zbrodnią na festynie”.

        Pewnego dnia spokój Herkulesa Poirot zostaje przerywany przez niespodziewany telefon Pani Adriane Oliver, znanej pisarki. Prosi go ona o natychmiastowy przyjazd do Nassecombe, na festyn organizowany przez państwo Stubbs, w czasie którego odbędzie się Polowanie na Mordercę. Kobieca intuicja podpowiada Pani Oliver, że może dojść do prawdziwego morderstwa. Słynny detektyw postanawia jej pomóc. Ma okazję gościć w rezydencji i poznać jej mieszkańców i przyjaciół właścicieli.
          Pani Oliver opowiada detektywowi o „zaaranżowanym” morderstwie, przedstawia wszystkie wskazówki, tropy, osoby biorące w tym udział, w tym harcerkę, Marlenę Tucker, która miała „grać” zwłoki. W czasie festynu okazuje się, że Marlena naprawdę została zamordowana, a Pani Stubbs zniknęła. Mimo starań, nawet Poirot nie potrafi wyjaśnić motywu zabójstwa, ani jego sprawcy. Wraca do Londynu, choć sprawa nie daje mu spokoju. Dochodzi do kolejnego morderstwa.
           
    Jak niemal w każdej powieści Christie, występuje tu zamknięty krąg podejrzanych, ograniczona przestrzeń, dlatego wiemy, że mordercą nie będzie ktoś nieznany czytelnikowi. Rozwiązanie jest zaskakujące i nieprzewidywalne. Nie chcę zdradzać więcej szczegółów, żeby nikogo nie naprowadzić na żaden trop. Książka lekka i przyjemna, w sam raz na jeden wieczór.

niedziela, 19 lutego 2012

Ogłoszenie niedzielne

Zgodnie z prośbą Zielonej cytryny, przekazuję:


Pod koniec sierpnia Sopot - przynajmniej na cztery dni - zamieni się w stolicę... książki. W tym czasie w mieście odbyć ma się wielki festiwal książki, wzorowany na największych tego typu imprezach na świecie. Impreza ma wejść na stałe do sopockiego kalendarza.

Dalsza część artykułu: http://kultura.trojmiasto.pl/Sopot-chce-kolejnego-festiwalu-Tym-razem-ksiazki-n55558.html

Źródło: portal trojmiasto.pl

sobota, 28 stycznia 2012

Stosik biblioteczny

          Niezaplanowana wizyta w bibliotece sprawiła, że trafiłam na perełki, które zawsze były wypożyczone.


          Przepraszam za jakość zdjęcia, ale robione było w pośpiechu telefonem, a od tych foliowych okładek strasznie odbija się światło :/
          Tak oto mamy tu:
  1. Jo Nesbo - "Człowiek - nietoperz"
  2. Agatha Christie - "Zbrodnia na festynie"
  3. Agatha Christie - "Pułapka na myszy"
  4. Liza Marklund - "Studio sex"
  5. Mario Vargas Llosa - "Szelmostwa niegrzecznej dziewczynki".
         
          Miłego weekendu :)

sobota, 21 stycznia 2012

Simon Beckett - "Chemia śmierci"











Autor: Simon Beckett
Tytuł: „Chemia śmierci”
Wydawnictwo: Amber
Ilość stron: 384
Rok wydania: 2011
Moja ocena: 8/10 – rewelacyjna

"Już po trzydziestu sekundach przechodzi Cię dreszcz. Po minucie masz serce w gardle. A kiedy skończysz czytać, dziękujesz Bogu, że to tylko powieść."

Opis wydawcy:
                "Manham. Małe spokojne miasteczko. „Krajobraz pozbawiony zarówno życia, jak i konkretnych kształtów. Płaskie wrzosowiska i upstrzone kępami drzew mokradła”. To tu doktor David Hunter szuka schronienia przed okrutną przeszłością. Sądzi, że przeżył już wszystko to, co najgorszego może przeżyć człowiek, sądzi, że wie o śmierci wszystko.
Ale śmierć, „ów proces alchemii na wspak, w którym złoto życia ulega rozbiciu na cuchnące składniki wyjściowe”, wdziera się do Manham. I to w niewyobrażalnie wynaturzonych formach.
                Jeszcze nie wiemy, dlaczego Hunter – wybitny antropolog sądowy – zaszył się tu jako zwykły lekarz. Dlaczego odmawia pomocy policji, skoro potrafi określić czas i sposób dokonania każdej zbrodni. Wiemy tylko, że się boimy. Razem z mieszkańcami Manham czujemy odór wszechobecnej śmierci. Giną młode kobiety, dzieci znajdują makabrycznie okaleczone zwłoki, ktoś podrzuca pod drzwi martwe zwierzęta, ktoś zastawia sidła na ludzi.
Spokojne miasteczko rozsadza strach i nienawiść. Każdy może być ofiarą... I każdy może być zwyrodniałym mordercą..."

              

                Książkę kupiłam w zasadzie przypadkowo. Schroniłam się przed deszczem w księgarni i tak wpadła w moje ręce. Zawsze mam w zwyczaju czytać pierwszą stronę, zanim dokonam zakupu. Wystarczyły trzy początkowe zdania i wiedziałam, że muszę ją mieć. Poza tym cena była kusząca (11,90zł). Żal było nie kupić.

                Głównego bohatera polubiłam od razu. David Hunter, antropolog sądowy, uciekając od przeszłości, trafia z Londynu do małego, spokojnego miasteczka. Pozornie spokojnego, gdyż pewnego dnia wszystko się zmienia. Dwóch chłopców znajduje zwłoki kobiety w stanie daleko posuniętego rozkładu. Jest to dopiero pierwsze ciało… Do prowincjonalnego miasteczka, gdzie każdy każdego zna, wkrada się nerwowość, wrogość, wzajemne oskarżenia i podejrzenia.
                Napięcie rośnie z każdym kolejnym rozdziałem, nie mogłam odłożyć książki, taka byłam ciekawa, co będzie dalej i przeczytałam całą od razu.
                Mocnym punktem powieści są szczegółowe opisy pracy antropologa sądowego, sekcji zwłok oraz procesów, które zachodzą w ciele po śmierci. Robi to dość duże wrażenie na czytelniku. Zakończenie także jest dość zaskakujące.
                Książka ma wciągającą fabułę, czyta się ją jednym tchem. Polecam wszystkim fanom thrillerów.

piątek, 6 stycznia 2012

John Curran - "Sekretne zapiski Agaty Christie"










Autor: John Curran
Tytuł: „Sekretne zapiski Agaty Christie”
Wydawnictwo: Wydawnictwo Dolnośląskie
Ilość stron: 480
Rok wydania: 2010
Moja ocena: 7/10 – bardzo dobra

„W 2004 roku w rodzinnym domu Agaty Christie odnaleziono 73 zeszyty pełne odręcznych notatek królowej kryminału. Gdy do ich odszyfrowania zabrał się archiwista John Curran, okazało się, jak wiele skarbów skrywały…”

Jestem wielką fanką twórczości Agaty Christie, dlatego pojawienie się na rynku tego tytułu było dla mnie ogromnym wydarzeniem. Autor bardzo skrupulatnie przeanalizował zapiski autorki, ukazując jak rodziły się jej kryminały. Moim zdaniem poradził sobie z tym wyśmienicie, gdyż w notatnikach brak było jakiegokolwiek uporządkowania. Christie korzystała z nich w sposób całkowicie przypadkowy (twierdziła, że zawsze miała ich pod ręką pół tuzina). Obok kolejnego pomysłu na intrygę pojawiały się spisy książek innych autorów, formuły chemiczne, godziny odjazdów pociągów, szkice miejsc wydarzeń, lista świątecznych prezentów do kupienia czy spis rzeczy do przewiezienia do innego domu.
   
Znajomość twórczości Christie jest dość istotna przy czytaniu zapisków, ale na początku każdego rozdziału autor ostrzega, zakończenia których kryminałów ujawni. Przyznam szczerze, że do niektórych wracałam, żeby mieć je w pamięci „na świeżo”.

Niesamowite, że autorka tylu książek, opowiadań i sztuk teatralnych, w zasadzie prawie do każdej intrygi miała opracowane kilka alternatywnych zakończeń lub całkowicie innego mordercę. Do niewykorzystanych pomysłów wracała nawet po 30 latach w innym utworze. W szczytowym okresie swojej twórczości wydawała nawet 5 książek rocznie!

„Sekretne zapiski…” zawierają także dwa, nigdy dotąd niepublikowane, opowiadania: „Pojmanie Cerbera” oraz „Wypadek z piłką psa”.

Notatniki Agaty Christie nie są wystawione na widok publiczny i nie wiadomo, czy kiedykolwiek będą, dlatego tym  bardziej książka ta jest gratką dla fanów autorki. Zdecydowanie polecam.